Logowanie Google+ Logowanie Rejestracja

Poszukujemy moderatorów, nie czekaj, złóż podanie już teraz: KLIK

Opowiadanie Rolnicze
#11
8 sierpnia
PRZYWIEZIENIE MATERIAŁÓW SIEWNYCH I NAWOZÓW-PODORYWKA 8 HA
Z rana oprzędzie zająłem się podpinaniem widłów do palet żeby później już nie podpinać dzisiaj przywożą nam nawozy.Maja przywieź z rana nam nawozy i materiały do siewu. Po uszykowaniu ruszyłem na pole w razie rozładunku tata jest w domu. Dzisiaj na 8 ha pszenicy robimy podorywkę. Po dojechaniu opuściłem pług i zacząłem orać. Będziemy tutaj siali kukurydze.Mamy godzinę 9.00.Dzisiaj trochę zapowiadają deszcze. Jutro z rana jedziemy sprzedawać jałówkę. Aktualnie mamy zaorane 3,5 ha . Dzwonił przed chwila tata ze właśnie rozładował nawozy i materiały siewne. Pole ubywa zaczyna lekko kropić w końcu zapowiadali. Coś opowiem jakiś wynalazek o pługu dokładnie. Dwaj bracia prowadza gospodarstwo i jeden z nich skonstruował pług za 6 tysięcy. Przed wykonaniem dużo czytał przeglądał prospekty na dany temat i jeździli na pokazy.Później dopasowują wymyśloną konstrukcję do posiadanych materiałów i własnych możliwości i żeby nie wyszło za drogo i tak tym razem również było.Pracę nad pługiem rozpoczęli się od ramy.Składa się ona z dwóch ceowników wzmocnionych od strony korpusów płużnych kolejnym ceownikiem. Tak wykonana rama ma szerokość 20 cm i długość prawie 750 cm. Jej grubość nie mogła przekroczyć 15 cm ze względu na sposób zamocowania korpusów płużnych , które pochodzą z pługa B 201.Ponieważ trzy korpusy nie miały odkładnic dlatego rolnik wstawił inne, nieco różniące się od oryginalnych ale tak dobrane ze nie pogarszają równomierności odkładanych skib. Najwięcej problemu było z dobraniem wzajemnego położenia ramy i dźwigni do sterowania korpusami płużnymi aby przy zmianie szerokości roboczej pługa zachowywały jednolity kąt natarcia względem gleby-wspomina rolnik.Dokładne ich ustawienie określiłem jednak dopiero przed ostatecznym montażem.Pług jest przygotowany do współpracy nie tylko z Kirowcem K700A ale również pod mniejsze ciągniki gdyby uległ duży ciągnik awarii. Rama pługa została tak podzielona że trzy ostatnie korpusy mogą zostać od montowane . Wystarczy odkręcić kilka śrub.Aktualnie mamy zaorane 4,5 ha czyścimy pług. Zaczęło również padać.Wracamy do orki po wyczyszczeniu a ja dalej opowiadam o pługu wynalazku.
Ponadto konstrukcja jest tak pomyślana że gdyby rolnik kupił inny ciągnik o mniejszym udźwigu to bez problemu można zmienić usytuowanie koła i przerobić pług na zaczepiany. Ponieważ długie ceowniki z których wykonał ramę nie mieściły się w warsztacie bracia musieli spawać na wolnym powietrzu.Trafili akurat na mróź -15c dlatego rama podczas spawania się wypaczał i musiała być prostowana. Bez problemu przebiegał montaż cylindrów hydraulicznych służących jako zabezpieczenie przed kamieniami.Niewiele kosztował również akumulator hydrauliczno-gazowy o pojemności 18,1L bo pochodził ze złomu. Jedynie przewody hydrauliczne były nowe.Wielkość ciśnienia można zmieniać a co to za tym idzie regulować siłę , przy której korpusy odchylają się po najechaniu na kamień. Kolejnym hydraulicznym elementem jest duży cylinder do przestawania szerokości roboczej pługa w zakresie od 1,7 do 3,2m.Pochodzi on od rozładunku skrzyni transportowej Jelcza.Głębokość robocza pługa ustawia tylną śrubą a przód trzyma na hydraulice ciągnika.Pług waży ok 2500 kg. Wysokość ramy wynosi 60 cm. Odstępy miedzy korpusami wynoszą 92 cm.Jak mówi rolnik pług go ten kosztował 6000 tyś i rok pracy.Po zaoraniu całego polu zjechałem na gospodarkę po dojechaniu zająłem się odczepianiem pługa. Po odczepieniu poszedłem do domu coś zjeść strasznie zgłodniałem. Wziąłem sobie kiełbasę zgrzałem i zjadłem z chlebem. Gdy zjadłem poszedłem zobaczyć nawozy na hale i materiały siewne zamówiłem dokładnie takie:
Nawozy
-Polifoska 6 : 2 big bagi po 500 kg
-Saletra Can: 6 big bagów po 500 kg
-Saletra Amonowa: 20 worków po 50 kg
-Lubosfor R: 4 big bagi po 500 kg
-Mocznik : 8 worków po 50 kg
Materiały siewne:-Rzepak
-Pszenica ozima
Potem poszedłem do domu sprawdzić wiadomości rolnicze.

9 sierpnia
KOSZENIE U KAZIA PSZENICY JAREK 2 HA,WYRZUCANIE OBORNIKA U BUKÓW I JAŁÓWEK
Z rana z tata ładowaliśmy jałówkę na sprzedaż.Tata robił oprzęd ja jechałem sprzedać jałówkę. Gdy wróciłem zająłem się wyrzucaniem obornika u byków i jałówek. Mamy godzinę 11 tata szykuje bizona dzisiaj jedzie kosić do Kazia 2 ha pszenicy.Po wyrzuceniu poszedłem wypić kawę do domu.Podpiąłem widły do John deera i pojechałem przywieź bele do ścielenia do byków jak i krów. Przywiozłem jeszcze taczkami worki z paszą do kur i krów. O godzinie 14.30 po obiedzie poszedłem na śrutować 2 zbiorniki do krów oraz jeden do kur. Po przynoszeniu i wsypaniu zboża dodałem jeszcze śrutę i włączyłem śrutowanie.Jeszcze zostały 2 zbiorniki. Poszedłem na dół zobaczyć.Po na śrutowaniu powiedziałem żonie ze jadę objechać pola jak wygląda kukurydza.Wsiadłem do samochodu i pojechałem zobaczyć 2 ha Niewolno,8ha Huta Trzemeszeńska,2ha Pasieka. Gdy wróciłem poszedłem śrutować drugi zbiornik. Po na śrutowaniu wszystkiego zacząłem oprzęd wyczyściłem koryta. Tata już karmił byki i jałówki. Gdy skończyłem oprzęd poszedłem na kolacje do domu. Umyłem się i zjadłem kolacje. Jakie plany na jutro?. Więc jutro bronowanie pod rzepak.
10 sierpnia
BRONOWANIE POD RZEPAK
Dzisiaj zaraz po oprzędzie jedziemy bronować pod rzepak. Przywiozłem jeszcze snopki do cielaków. Poszedłem wypić kawę z żona. Tata jechał z mama do miasta. Po wypiciu nalałem jeszcze paliwa do wszystkich ciągników i pojechałem na pole. Mamy do zabronowania 2 ha pierwsze pole oddalonego od mojego gospodarstwa 3km. Zacząłem bronowanie. Dzisiaj już nie ma takiego słońca jak w poprzednim tygodniu na jutro też zapowiadają deszcz lecz przelotny. Dzisiaj niby bez deszczu ale bez większego słońca. Miejscami na polu jeszcze dość mokro najgorzej w dołach. Lecz na razie bez wpadki. Po zabronowaniu 2 ha jedziemy bronować 3 ha tym razem do Trzemeszna. Droga minęła dobrze po dojechaniu zaczynamy bronować. Zobaczymy jak rzepak się przyjmie 2 lata temu był dość dobry plon oby też był plon tych 5 ha co będziemy siali.W piątek chce kosić mieszankę ale zobaczymy jak z pogoda będzie. Jest to już ostatnie pole do skoszenia. Usługi też się już kończą więc kombajn trzeba wyczyścić itd i schować do kolejnego sezonu. Po zabronowaniu oczyściłem jeszcze brony na polu i wróciłem na gospodarkę mamy godzinę 12.20. Odczepiłem brony. Dopompować jeszcze muszę powietrza w ursusie c-360. Poszedłem coś zjeść a następnie zobaczyć jak gorczyca wschodzi koło domu na przeoranie. O 17 zacząłem oprzęd czyścić koryta. Tata wyrzucał obornik a Tomek już karmić krowy. Ja poszedłem jeszcze czyścić koryta do drugiej obory z bykami karmić itd. O 20.30 żona skończyła doić. Jeszcze tylko pojenie cielaków. Ja czytałem wiadomości rolnicze. Umyłem się i poszedłem spać.
11 sierpnia
Przerwa nic szczególnego tylko taty usługi ostatnie 3 ha mieszanki u kuzyna niestety pogoda nie pozwoliła na skończenie zostało 0,6 ha do skończenie
12 sierpnia
przerwa w żniwach z powodu deszczu
 
Odpowiedz
Taka tam sobie reklama.
#12
13 sierpnia
AGREGAT POD RZEPAK -TATA PRASUJE U KAZIA-WYWÓZ OBORNIKA NA POLE

Dzisiaj zaraz po oprzędzie jedziemy agregat uprawowy i uprawić pod rzepak oraz później będziemy wozili obornik na pole. Więc szykuje agregat uprawowy 3,6 m brodnica. Po podpięciu pojechałem uprawiać 2 pola pod rzepak. Gdy dojechałem opuściłem agregat i zacząłem jeździć i uprawiać pod rzepak najpierw 2 ha. Z polem uporałem się bardzo szybko. Jedziemy na pole 3 ha. Tam również szybko się uporałem.Jutro kosimy u nas w niedziele wyjątkowo jak tylko pogoda pozwoli . Gdy wróciłem odpiąłem agregat od ursusa 1224. Po odpięciu podpiąłem przyczepę 6 tonowa i podjechał koło płyty obornika . Będziemy wywozić obornik. Jeszcze podpiąłem krokodyla do john deera i zacząłem ładować. Wozimy obornik na pole 8 ha gdzie będziemy siali kukurydza.Po załadowaniu pojechałem wywieź na pole. Otworzyłem burtę i zacząłem wysypywać na to pole będzie wozili w sumie 30 ton na ha. Ładujemy kolejna przyczepa. Może coś opowiem w czasie jazdy. Dzisiaj kilka wynalazków rolników opowiem. Jedziemy z kolejna przyczepa na pole. Podstawa od starego fotela może posłużyć do skonstruowania praktycznego stojaka na wiertła. W tym celu przymocował do podstawy fotela pionową rurkę stalowa. Następnie w przygotowanych drewnianych klockach trzeba wywiercić otwory pasujące do średnicy rury.Klocki nakłada się na rurę na różnych wysokościach.Przed ich opadaniem zabezpieczają sworznie znajdujące się pod klockami. Oprócz wierteł w stojaku można przechowywać także inne drobne narzędzia. Moim zdaniem przydatna rzecz. Więc wysypujemy kolejna przyczepę. Po dojechaniu na gospodarkę. Ładuję następnie przyczepę. Trochę nam się nazbierała obornika. Mamy godzinę 15.20 jedziemy z kolejna przyczepą. Więc kolejny wynalazek. Niekiedy w gospodarstwie trzeba stal poddać obróbce metodą kowalską. Bez kuźni jest to niemożliwe ale można ją w łatwy sposób wykonać samemu. Rolnik pewien w swoim gospodarstwie wykonał na bazie stabilnego wózka na trzech niewielkich samosterujących kołach. Zmocowałem do niego palenisko. Żar w palenisku podtrzymuje strumień powietrza wytwarzany przez wentylator. Jest on zamontowany w dolnej części wózka. W sumie wywieźliśmy już 25 przyczep. Po wywiezienia podjechałem pod wąż i zacząłem myc przyczepę.W tygodniu będziemy dalej wozić obornik. Po umyciu przyczepy odstawiłem na miejsce. Zacząłem pomagać w oprzędzie. Po nakarmieniu krów poszedłem wypić herbatę. Następnie przejrzałem wiadomości rolnicze.
14 sierpnia
Niedziela-KOSZENIE U NAS MIESZANKI ZBOŻOWEJ
Dzisiaj wyjątkowo w niedziele żniwuje u nas ostatni wjazd bizona w pole pogoda dziś dopisuje. Mieliśmy kosić w piątek niestety deszcz po krzyżował plany. Tata zasiada za stery dziś bizona. Ja będę dziś odwoził. Tata jechał już na pole. Ja podłączam dwie przyczepy do Ursus 1224.Po podpięciu ruszyłem do Lubina. Po dojechaniu odpiąłem jedna przyczepę 10 tonowa przyczepę.Tata już kosi. Mamy tutaj pszenżyto z owsem. Jest to ostatnie dziś koszenie w sezonie. Oby tylko plon był. W tym sezonie tata więcej za sterami bizona niż ja heh. Kogut już zaczyna migać czas jechać po pierwszy zbiornik. Podjeżdżam ursusem 1224 z 6 tonowa przyczepa. Tata zaczyna wysypywać. Mamy godzinę 10.15. Jutro będziemy prasować jak pogoda pozwoli. Obok naszego Bizona kosi znajomy swoim Case na sąsiednim polu. Chwile pogadałem z jego bratem który czekał za zbożem. Zostało im jeszcze do skoszenia 3 pola mieszanek. Po zapełnieniu mojej przyczepę jedziemy zawieź na gospodarkę. Droga minęła spokojnie. Większość pól widzę skoszone. Po dojechaniu podjechałem koło obory i będziemy zwalać zboże. Ustawiłem jeszcze na górze rury i zacząłem z Tomkiem zwalać. Po zrzuceniu przyczepy pojechałem na pole. Tata wysypywał do 10 tonowej przyczepy jak mnie nie było. Sypie w granicy 5 ton. Mamy godzinę 13.20. Sąsiad już kończy pole nam jeszcze mnie więcej zostały 3 ha. Słomy dość sporo na polu. Za tydzień już siejemy Rzepak. Pogoda dopisuje. O godzinie 18.40 zjechaliśmy do domu odpiąłem wózek z hederem.Tata zajmuje się chowaniem bizona do hali.Ja zająłem z zwalaniem ziarnków koło obory. Po zwaleniu ziarnku wyczyściłem przyczepy od ziarnków. Gdy skończyłem zacząłem wyrzucać obornik od krów. Później dałem krową i byka paszy. Następnie poszedłem coś zjeść. Zrobiłem jajecznice dla wszystkich. Umyłem się. Poszedłem spać.
 
Odpowiedz
#13
15 sierpnia
PRASOWANIE TATY- ŚRUTOWANIE ŻONY-NAPRAWA USZCZELKI POD GŁOWICA W C-360
Dzisiaj z rana oprzędzie zajmiemy się naprawa c-360 uszczelki pod głowica a tata jedzie prasować w belki.Wczoraj tata mówił ze w c-360 żółtej chyba poszła uszczelka prawdopodobnie bo zauważył olej w chłodnicy. Tata właśnie szykuje prasę i zaraz jedzie. A my zajmiemy się wymiana uszczelki. Najpierw spuścimy płyn chłodniczy aby ciecz nie przedostała się do miski olejowej silnika. W przeciwnym razie, momencie poluźnienia połączeń miedzy głowicą a kadłubem, ciecz chłodząca przedostanie się kanałami znajdującymi się w kadłubie do oleju a cześć przedostanie się do cylindrów. Teraz zdemontujemy węże gumowe łączące głowice z chłodnicą i pompa wodną.Kolejną rzeczą zdemontujemy sobie jeszcze kolektor ssący i wydechowy, aby ułatwić dalszą prace przy wyjmowaniu głowicy. Więc wykręcamy śruby mocujące kolektor do głowicy i ostrożnie odsunąć je od głowicy. Przed przystąpieniem do demontażu wtryskiwaczy odkręcamy sobie rurki paliwowe od wtryskiwaczy i śruby mocujące wtryskiwacz do głowicy. Czynność tą najlepiej wykonać gdy głowica jest jeszcze przykręcona do korpusu silnika.Podczas wykręcania śrub mocujących wtryskiwacze trzeba użyć znacznej siły tak aby głowica się nie przesuwała.
Po wykręceniu nakrętek, demontujemy pokrywę głowicy. Jeśli nie można jej swobodnie podważyć to musimy delikatnie opukać młotkiem. Dlatego my właśnie opukujemy młotkiem aby się odkleiła od głowicy. Nie powinno się wbijać śrubokręta lub innych ostrych narzędzi miedzy pokrywę a głowica ponieważ łatwo uszkodzić krawędzie.
Może to nawet doprowadzić do jej pęknięcia lub wyłamania.Przed wymontowaniem ,,klawiatury'' trzeba wykręcić nakrętki mocujące mechanizm z głowicy. Należy pamiętać o tym że sprężyny otwartych zaworów napierają na mechanizm, unosząc go do góry. Chcąc uniknąć uszkodzenia delikatnych osi, najlepiej odkręcać wspomniane nakrętki na przemian po jednym obrocie. Po całkowitym ich wykręceniu wysuwa się cały mechanizm ku górze. Idę teraz na obiad bo żona nas woła. Jest godzina 12.40. Po zjedzeniu działamy dalej.
Teraz zajmiemy się demontażem drążków z popychaczy.Trzeba zwrócić na kolejność w jakiej one były wyciągane, tak aby przy montażu każdy drążek powrócił do tego samego popychacza z którym współpracował.Dlatego my sobie je oznaczymy. Ostatnia czynnością jest odkręceniem śrub mocujących głowice do korpusu silnika i uniesienie jej ku górze. Jeżeli okaże się, że mimo wykręcenia śrub nie można unieść głowicy do góry, trzeba wówczas opłukać delikatnie młotkiem przez drewnianym klockiem. Czynność te należy powtarzać tak długo aż uda się lekko unieść głowice.Podobna jak zdejmowaniu pokrywy nie wolno wbijać ostrych narzędzi między głowicę a korpus silnika.Po zdemontowaniu głowicy warto dokładnie obejrzeć uszczelkę.Więc jednak jest do wymiany. Jedziemy do sklepu po uszczelkę tylko ręce umyje i się przebiorę. Po kupieniu zająłem się zakładaniem nowej uszczelki. Zajęło nam wszystko do godziny 17.10 poszedłem ręce umyć i poszedłem pomóc oprzęd robić.Po po oprzędzie poszedłem na kolacje.

16 sierpnia
WOŻENIE BEL
Dzisiaj zwozimy belki po oprzędzie ale najpierw jedziemy na zakupy z żona. Gdy wróciłem podpiąłem dwie przyczepy do ursusa 1224. Tata podpinał widły do ładowacza w john deera oraz platformę.Ruszyliśmy na pole zbierać belki.Bel na polu wiele do zbierania. Cześć ułożymy koło gospodarki resztę zostanie ułożone tutaj na polu w stóg. Więc tata już zaczyna ładować na platformę. My czekamy jak załaduje pełna platformę sobie a później mi będzie ładował. I pierwsze przyczepy załadowane ruszamy na gospodarkę.Ostanie wożenie bel w tym roku. W tym roku pogoda dopisała. Do 15.00 mieliśmy zwierzone 120 bel. Idziemy teraz na obiad i dalej wozimy. Wziąłem ze sobą jeszcze wodę i ruszyliśmy dalej wozić bele. Resztę będzie układana na polu. Po dojechaniu wozimy i układamy na początku pola. Wyszło w sumie 65 bel ułożonych na polu. Wróciliśmy koło 17 do domu. Więc idę wyrzucić obornik od krów. Tata zaczyna karmić z Tomkiem. Żona już doi z moja mama. Gdy skończyłem wyrzucać odczepiłem platformę od John deera.Następnie odpiąłem przyczepy od Ursusa 1224.Wprowadziłem Ursusa 1224 do garażu. Pozamykałem wszystko. O 21.20 zamknąłem bramę i poszedłem do domu na kolacje.
Podsumowanie żniw akcji słomy
Stóg I 180 bel
Stóg II 180 bel
Stóg III 120 bel
Stóg IV na polu 65 bel
Snopki stodoła 449 snopków

17 sierpnia
CZYSZCZENIE KOMBAJNU I PRAS ORAZ CHOWANIE TYCH MASZYN- CZYSZCZENIE PRZYCZEP OD SŁOMY ZIAREN I WOŻENIE OBORNIKA NA POLE
Tata już czyści prasy ja zajmuje się kończeniem oprzędem. Po skończeniu zająłem się czyszczeniem platformy od słomy i przyczep od słomy i ziaren. Uporałem się z tym szybko.Zajmiemy się jeszcze dzisiaj myciem bron,agregatów, i czyszczeniem pługa. Po umyciu podpiąłem przyczepę 6 tonowa pod ursusa 1224. Podjechałem koło płyty obornika. Tata już też kończy czyścić kombajn i prasy więc zapina druga przyczepę pod c-360 i również będzie woził. Za sterami John deera z krokodylem będzie ładował Tomek. Po załadowaniu przyczepy ruszyłem na pole. Tomek już mojemu Tacie ładuje.Po dojechaniu zacząłem wysypywać obornik. Pogoda dzisiaj tak średnia pochmurno przejaśnia się co chwile choć nie pada.Jedziemy po kolejna przyczepę. Mamy godzinę 14.00 z płyty trochę wywieźliśmy. Na razie udało się wywieź 12 przyczep 6 tonowych oraz 11 przyczep 4,5 tonowej. Idziemy teraz na obiad po obiedzie umyjemy przyczepy oraz krokodyla.Dzisiaj na obiad mamy zupę pomidorowa.Po zjedzeniu podjechałem ursusem z przyczepa pod wąż. Tata zaczął myć.Po umyciu odjechałem i odpiąłem przyczepę. Następnie zasiadłem za stery c-360 i również podjechałem z druga przyczepa. Po umyciu Tomek podjechał John deere z krokodylem i zaczął myć. Była godzina 16 zacząłem czyścić koryta.Po wyczyszczeniu zacząłem karmić. Później poszedłem do domu na kolacje. Żona już doiła. Po zjedzeniu poszedłem wyrzucić obornik od krów.Teraz to już mniej na płycie obornika resztę będzie wożone później w wolnej chwili.Potem poszedłem do domu.
19 sierpnia
WYRZUCANIE OBORNIKA U CIELAKÓW i CZYSZCZENIE PŁUGU I AGREGATU
Dzisiaj z rana po oprzędzie zajmiemy się czyszczeniem pługu i Agregata od błota itd.Prac polowych dziś żadnych nie mamy więc wyczyścimy sobie trochę maszyny. Pierwsze wyczyściłem pług obrotowy następnie Agregat. Gdy skończyłem około 12.30 zacząłem wyrzucać obornik od cielaków. Gdy wyrzuciłem. Po zrywałem jeszcze truskawki z ogrodu żony. Następnie postanowiłem trochę na śrutować.Dzisiaj śrutujemy 2 zbiorniki do krów.Pojechałem zobaczyć jak wyglądają ziemniaki bo już niedługo kopiemy. Do końca dnia nic szczególnego nie robiłem jedynie oprzęd wieczorny
20 sierpnia
SZYKOWANIE KOMBAJNU ZIEMNIACZANEGO, ŚRUTOWANIE
Z samego rana do miasta jechałem z żona na zakupy. Tata z Tomkiem szykowali kombajn Anne.Gdy wróciłem zająłem się śrutowaniem 4 zbiorników (2 kur 2 do krów). Zajęło mi do 13.20 poszedłem więc na obiad bo akurat żona już szykowała. Po obiedzie poszedłem zobaczyć jak wygląda przygotowanie Anny. W poniedziałek już wysiewamy nawozy pod rzepak.Jak tylko pogoda pozwoli. Zajmiemy się teraz przykryciem plandeką na heder który jest na wózku.Mamy godzinę 12.10 podpiąłem pług 3 skibowy pod c-360 i podoramy po kopcach starych gdzie mieliśmy i będziemy siać 0,5 ha żyta ozimego. Ruszyłem orać. Po zaorania tego małego kawałka odpiąłem pług. Poszedłem przywieź 4 bele do ścielenia.Po przywiezieniu. Poszedłem zobaczyć o której obiad. Poszedłem do pokoju papiery powypełniać. Gdy skończyłem zjadłem obiad a następnie zacząłem robić koło 15.40 oprzęd. Po oprzędzie nalałem paliwa do wszystkich ciągników do pełna. Wszystkie garaże pozamykałem Smile. Poszedłem do domu.
21 sierpnia
Niedziela
Wyjazd do rodziny popołudniu i oprzęd
22 sierpnia
SIEW NAWOZÓW ORAZ PRZYGOTOWYWANIE SIEWNIKA
Dzisiaj z rana po oprzędzie jedziemy rozsiać nawozy pod rzepak. Podpiąłem rozsiewacz pod ursusa c-360 czerwona. Nasypałem do pełna rozsiewacz. Nie ma sensu ładować worków na przyczepy bo tylko 5 ha mamy do rozsiania. Więc najpierw jedziemy na 3 ha.Sypiemy lubosfor. Po dojeździe ustawiłem rozsiewacz i zacząłem rozsiewacz. Jak na razie rozsiewacz nam wystarcza nie ma z nim problemów. Dzisiaj pogoda słoneczna jutro już siejemy rzepak tata dziś siewnik szykuje . Po rozsianiu pierwszego rozsiewacza ruszyłem do gospodarki po kolejny.
Po dojechaniu przesiadłem się john deera i Zacząłem wsypywać drugi big bag końcówkę 200 kg oraz z następnego big baga 200 kg.Do rozsiewacz wchodzi 800 kg. Mamy 400 kg na na rozsiewaczu jedziemy to rozsiać na 1 ha który nam został z tamtego polu. Rozsiewamy nawóz na tym polu 3 ha. I wracamy na gospodarkę. Ładujemy pełny rozsiewacz i jedziemy rozsiać na drugie pole nawóz.Zapełniony ruszyliśmy na pole 2 ha. Tu również dawka 400 kg na hektar.Gdy skończymy rozsiewać pojedziemy jeszcze agregatem te dwa pole wymieszać z gleba nawóz. Była godzina 12.30 szykujemy agregat uprawowy i jedziemy zaraz na pole 3 ha i 2 ha. Gdy już byłem gotowy pojechałem na pole Ursusem 1224 z agregatem. Najpierw 3 ha a później 2 ha. Może opowiem jakas porade w czasie uprawy naszej.Woda w poidle dla cieląt jest zawsze zabrudzone resztkami paszy podczas picia. Aby temu  zapobiec można do misy poidła można wpuścić  trzy złote rybki akwaryjne. Ich zadaniem jest wyjadaniem resztek paszy. Korzyść jest taka ze nie trzeba czyścic poideł.Ważne jest żeby trochę zostało wody w poidle.
Teraz ruszamy na 2 ha.Gdy skończyłem uprawiać wróciłem na gospodarkę i zająłem się przywiezieniem beli z sianokiszonka bo nie posiadamy już kopca kukurydzy. Po przywiezieniu poszedłem coś zjeść następnie zająłem się oprzędem.Po oprzędzie poszedłem pozamykać garaż a następnie poszedłem do domu.

23 sierpnia
SIEW RZEPAKA
Z samego rana zaraz po oprzędzie około godziny 8. Zacząłem przygotowywać siewnik i zaraz jedziemy siać. Napełniłem siewnik do pełna. .Zjadłem jeszcze śniadanie i o 10.20 ruszyłem na pole 3ha.Droga minęła spokojnie. Siewnik jaki mamy to Poznaniak podłączony do Ursusa c-360 czerwonego.Zacząłem siać dzisiaj z rana dość słonecznie oby nie padało. Może opowiem w trakcie siewu jakieś wynalazki ale będę informował o postępach siewu. Pierwszy wynalazek jaki kiedyś czytałem to zamontowana z przodu ciągnika skrzynia ładunkowa jest przydatna zwłaszcza w czasie siewu. Dzięki niej potrzebne nasiona są pod ręką. Ramę nośną ,,podręcznego bagażnika" wykonałem z kątownika 60 x 60 mm. Natomiast poszycie stanowi blacha stalowa grubości 4 mm. Do ramy nośnej przyspawałem haki z płaskownika o przekroju 10 x 80 mm. Służą one do zawieszenia skrzyni z przodu ciągnika. Solidną konstrukcję skrzyni można także wykorzystać do dociążenia przedniej osi ciągnika, co jest wskazane podczas pracy z podnośnikiem zamontowanym z tyłu traktora.Mamy zasiane obecnie 1,5ha . Siejemy 4kg/ha i odmiana Rohan na dwóch polach Siejemy dalej gdy jechałem w stronę ulicy to widziałem jak sąsiad zetorem jechał też siać.Kolejny wynalazek jaki opowiem to Bezpieczna zwózka snopków. Układanie snopków słomy czy siana na poruszającej się po polu lub łące przyczepie jest niebezpieczne.Na nierównościach można stracić równowagę i spaść na ziemie.Bezpieczeństwo wykonania tej czynności w czasie jazdy zwiększa zamontowanie balustrad o wysokości 160 cm na burtach przyczepy. Są one zakotwiczone w otworach, jakie każda burta przyczepy posiada na swych końcach. Konstrukcja nośna jest wykonana z rur o średnicy 1 cala. Natomiast wewnątrz co 0,5 m wyspawałęm pręty o średnicy 10 lub 12mm. Na środku prawej balustrady 2 pręty zostały zastąpione łańcuchami zaczepianymi na haki u góry. Po odczepieniu uzyskuje się szeroki otwór do zrzuceniu snopków na stertę. Z przodu nie jest zamontowana żadna przegroda aby można łatwiej zdejmować snopki z podajnika prasy.Dodatkowo balustrady poprawiły nie tylko bezpieczeństwo. Teraz snopki bez obaw nie spadną.Pierwsze pole zasiane jedziemy na następne zasiać tym razem 2 ha. Po dojechałem zacząłem siać była godzina 12.40. Po objechaniu całego pola zostały jeszcze zasiać poprzeczniaki i zjeżdżamy na gospodarkę. Gdy dojechałem na gospodarkę wstawiłem siewnik do hali odpiąłem go od ciągnika.Rzepak posiany.Poszedłem zjeść obiad. Gdy zjadłem zająłem się nalewaniem paliwa do Ursusa c-360 czerwonego do pełna.Następnie zająłem się czyszczeniem koryt. Dzisiaj popołudnia nam przywieźli paliwo do ciągników. Bo mamy końcówkę. Zacząłem karmić krowy. Tomek zajmował się wyrzucaniem obornika.Po oprzędzie pozamykałem wszystko.
 
Odpowiedz
#14
Dobry dziennik masakra Big Grin Pamiętnik rolnika Big Grin

P.S.

Proszę zmienić kolor czerwony na taki, który nie jest powiązany z żadną rangą Smile
 
Odpowiedz
#15
24 sierpień
OPRYSK NA SAMOSIEWY-RZEPAK
Z samego rana zająłem się oprzędem jak każdego ranka. Następnie jechałem koło 9.20 do miasta po zapłacać.Gdy wróciłem koło 11.40.Poszedłem zobaczyć jak wschodzi gorczyca koło domu. Jak wróciłem z pola podpiąłem sobie opryskiwacz do ursusa 1224.Dzisiaj wieczorem będziemy pryskać na samosiewy. Wczoraj zamówiłem kolejne środki na uprawy zimowe pewnie w poniedziałek nam przywiozą.Zaraz idę sprzątać u góry obory gdzie mamy śrutownik. Więc zabieram się za sprzątanie worków oraz sznurków. Gdy skończyłem koło 12.15 poszedłem na obiad ale najpierw umyłem ręce. Dzisiaj żona zrobiła Schabowe z ziemniakami.Jutro tata będzie usuwać łęciny Chemicznie. Bo za dobry tydzień będzie kopać. Ziemniaki będziemy składować w hali na maszyny gdzie mamy miejsce. Ale od razu całego pola nie będziemy kopać tylko po 1 ha żeby na bieżąco wywozić do krochmalni. O godzinie 15.40 poszedłem czyścić koryta. Dzisiaj przeganiamy cielaki do większej obory bo już są duże więc czas do większej obory. O godzinie 17.15 zacząłem wyrzucać obornik. Po oprzędzie poszedłem się umyć.Następnie nalałem środku i wsiadłem za stery ursusa.Dzisiaj pryskamy dzień po siewie. Ruszyłem na pole 3 ha zacząłem rozkładać i zacząłem pryskać pole jest proste więc szybko się uporałem się z polem.Teraz ruszamy na 2 ha po dojechaniu rozłożyłem opryskiwacz i zacząłem pryskać po kilku objazdach miałem wszystko opryskane. Pryskaliśmy środkiem Gadwall. Więc złożyłem opryskiwacz i ruszyłem na gospodarkę. Po dojechaniu zacząłem płukać i myć opryskiwacz. Opryskiwacz nie odpinałem bo tata jutro będzie usuwał chemicznie łęciny. Umyłem ręce i zjadłem kolacje.
25 sierpień
PRYSKANIE NA ŁĘCINY -SPOTLIGHT PLUS 060 EO
Dzisiaj tata wczesnym rankiem jechał pryskać na łęciny. My zaczynamy oprzęd z żona. Zająłem się karmieniem ,wyrzucaniem obornika a następnie ścielić. Po oprzędzie tata dziś pryskał na 2 ha te co będziemy zbierać. Tata mył opryskiwacz ja natomiast ścieliłem jeszcze u byków. O godzinie 9 z ojcem poszliśmy na kawę.Dzisiaj nic szczególnego nie mamy do pracy jutro jedziemy gruberować.Zająłem się śrutowaniem cały dzień
26 sierpień
 SPRZEDAŻ JAŁÓWKI I GRUBEROWANIE 8 HA
Z rana jedziemy sprzedać jałówkę. Gdy wróciłem odpiąłem kołówkę i odstawiłem John deera pod wiatę.Poszedłem do domu była godzina 10.20. Zjadłem a następnie wypiłem kawę.Dzisiaj zaraz jedziemy przejechać gruber 8ha po mieszance. Podpiąłem go do John deera. Czas na lekki odpoczynek Ursusa 1224. Po podpięciu ruszyłem na pole. Mamy godzinę 12.25 dojeżdżamy na pole. I zaczynamy gruberować pole. W środę wywieziemy tutaj obornik na pole. Więc w ogóle zrobimy się pusto na płycie. Mieliśmy dziś wyrzucać obornik od cielaków lecz wyrzucimy obornik w Poniedziałek. Małe podsumowanie żniw zrobimy. Plony były średnie
-Pszenica ozima 6/ha
-Jęczmień ozimy 5t/ha
-Mieszanka zbożowa 4t/ha
-Żyto 4t/ha
Bele było podsumowanie wcześniej. Żniwa były bez awarii. Może coś opowiem jakiś wynalazek w czasie gruberowania. Odśnieżanie,zasypywanie dołów, czy też wyrównanie nie utwardzonej drogi są czynnościami często wykonywanych w wielu gospodarstwach. Prace te wykonuję pomysłodawca z zaczepionym z tyłu lemieszem. Lemiesz wykonałem z blachy stalowej o grubości 0,5 cm. Jego dolną część pracującą w ziemi stanowi resor pochodzący z wagonu kolejowego. Do montażu narzędzia potrzebny będzie także złom użytkowy w postaci kształtowników stalowych. Lemiesz mocuje się na ciągniku na trzypunktowym układzie zawieszenia za pomocą przyspawanych wsporników. Jeden z nich jest zaczepiany do dolnego wieszaka powinien być krótszy o około 30 cm. Dzięki temu lemiesz jest ustawiony ukośnie do kierunku jazdy. Powoduje to przesypywanie np ziemi na jedną stronę. Kąt ustawienia lemiesza reguluje się łącznikiem.Mamy właśnie koniec gruberowania zjeżdżamy z pola i wracamy na gospodarkę. Po dojechaniu odczepiłem gruber w hali na maszyny ciągnik również tam zostawiłem. Zamknąłem hale. Poszedłem do domu coś jeść. Żona już doiła. Po kolacji poszedłem pomóc wylewać kany.

27 sierpnia
Niedziela Nic szczególnego
28 sierpnia
WYRZUCANIE OBORNIKA I MYCIE ,ODKURZANIE CIĄGNIKÓW
Dzisiaj zaraz po oprzędzie będziemy wyrzucać obornik od cielaków. Mamy 4 patyki do wyrzucenia.Zajęło mi to do godziny 10.20 poszedłem następnie na kawę . Gdy wypiłem zająłem się wyrzucaniem od jałówek i byków. A później będziemy wypychać. Po wyrzuceniu wsiadłem za stery johna i zacząłem wypychać obornik. i ładować od razu na przyczepę. Od razu na pole wywiozę. Załadowany obornikiem podpiąłem przyczepę pod johna deera i pojechałem na pole wywieź.Gdy wróciłem umyłem ciągnik john deera następnie zająłem się odkurzaniem oraz układaniem narzędzi w skrzynce. Teraz myjemy Ursusa 1224 oraz odkurzamy. Dzisiaj taki dzień sprzątania ciągników. To samo zrobiłem z sześćdziesiątkami. O godzinie 15 zająłem się bieleniem obory cielaków. Resztę obór będziemy bielic w wolnej chwili bo i tak muszę dokupić bo i tak by nie starczyło. O 16.30 zająłem się oprzędem czyszczeniem koryt. Następnie wyrzuciłem gnój od krów. Żona już doiła. Następnie karmiłem krowy oraz wylewałem kany. Po oprzędzie zjadłem kolacje.
29 sierpnia
Odpoczynek nic ciekawego nic szczególnego tylko oprzęd
30 sierpnia
WOŻENIE OBORNIKA NA POLE 8 HA
Dzisiaj po oprzędzie wozimy obornik. Tata szykuje przyczepę 10 tonowa pod ursusa 1224.Ja szykuje john dera z krokodylem. Załadowany obornikiem ruszam na pole 8 ha. Po wysypywaniu wracam na gospodarkę po następnym obornik. Tutaj była mieszanka zbożowa będziemy tutaj rozrzucać 35ton na ha. Może coś opowiem w czasie wożenia obornika jakiś ciekawy wynalazek. Koło kombajnu ,,Posejdon" grzęźnie w bruździe w miarę napełniania kosza zasypowego burakami. Powoduje to nierównomiernie obcinanie główek z buraków lub wyoruje się korzenie nie ogłowione. Aby temu przeciwdziałać zamontowałem od strony bruzdy po wykopanych burakach dodatkowe koło (650x16) od samochodu dostawczego żuka.Po usunięciu tarczy koła przyspawałem je do felgi kombajnu przy wykorzystaniu kilku płaskowników. Dzięki temu mam dostęp śrub mocujących oryginalnie koło do piasty. Obydwa koła przesunąłem nieco w prawą stronę aby nie ugniatały sąsiedniego rzędu buraków podczas zbioru. Wymagało to również przestawienia kilka centymetrów napędu koła czujnikowego. Po modernizacji kombajnu do zbiornika wpadaj jedynie prawidłowe ogłowione korzenie. Udało się wywieź 10 przyczep do godziny 13.40. Teraz idziemy na obiad. Tomek wrócił od kolegi. Więc on teraz za stery John deera. A tata będzie woził ze mną. Na dwa ciągnik szybciej pójdzie. Tata już podpięty 6 tonowa przyczepę pod ursusa c-360 żółtego.
Załadowany rusza na pole. Może opowiem jeszcze jaki wynalazek przeczytany kiedyś w gazecie. Podczas pracy na podmokłej łące ciągnik często grzęźnie.Dysponując starymi oponami na tylne koła,możemy temu zaradzić.Wystarczy z tylnych kół ciągnika spuścić powietrze i nałożyć jedna krawędź starej opony na felgę.Następnie uzupełnia się powietrze w tylnych kołach. Tak nałożone dodatkowe opony na felgi mocno się trzymają. Dzięki nim można wczesna wiosną wykonać wiele prac polowych na podmokłym terenie. Na zrealizowanie tego pomysłu potrzeba poświecić tylko trochę czasu, ponieważ w każdym gospodarstwie są stare opony. Wszystko wywiezione więc Tomek teraz myje przyczepę oraz john deera +Krokodyl. Ja z tata pomagam przy oprzędzie. Po oprzędzie poszedłem się umyć.

31 sierpnia
ZAKŁADNIE BURT DO PRZYCZEP
Dzisiaj po oprzędzie będziemy zakładać burty dodatkowe na przyczepy. Bo już niedługo kiszonka z kukurydzy będziemy kosić.Więc z Tomkiem będziemy burtę dodatkowo z boku i zakładamy do 3,5 tonowej przyczepy. Następnie szykujemy burtę pod 6 tonowa. Natomiast pod 10 tonowa nie zakładamy inne bo nie posiadamy dodatkowej więc będziemy jeździć z taka jaka mamy. O godzinie 11.20 jechałem do Mariusza się rozliczyć za owijanie bel. Wypiłem u niego kawę. I mówiłem czy pomoże przy kiszonce u nas w zamian ja u niego będę woził. Zgodził się bez problemu.Gdy wróciłem koło 12 jechałem do miasta z żona.Gdy wróciłem koło 15 poszedłem przywieź bele do ścielenia. Podpiąłem widły do bel do JD.Po przywiezieniu zająłem się czyszczeniem koryt. O godzinie 17.10 zacząłem oprzęd. Po oprzędzie zjadłem kolacje poszedłem się umyć.
 
Odpowiedz
  




Przegląda: 1 gości

Menu